Chłopaki z sex telefonu – Bartosz

 

Jakie to niezwykłe! Natychmiast poczuła się bezpieczna, ponieważ on był w pobliżu. Przesunęła się, przybierając wygodniejszą pozycję seksualną i znowu zapadła w sen.
Partner wiedział, iż panienka wykonująca sex telefon obudziła się, ale ani drgnął. Sam przebudził się natychmiast, kiedy usłyszał zmianę w rytmie jej oddechu. Przyzwyczajenie, którego nie potrafił, a raczej nie starał się zwalczyć. Wyczulona zdolność, z jaką zawsze w porę odkrywał obecność drugiej osoby w pomieszczeniu, nieraz już odegrała

Na miłość przyjdzie czas

W końcu chciał tylko pogadać, ot, żeby przełamać lody. Tymczasem ich rozmowa z minuty na minutę coraz bardziej okrywała się szronem i soplami.
– Nie nazywaj mnie panem Tretem, na ten sex telefon. Wiem, iż to wszystko stanowi dla ciebie nowość, ale wolałbym, abyś zamiast dekonspirować nas przy pierwszej okazji, dała mi niewielką szansę doprowadzić tę sprawę do końca.
– Oczywiście – skinęła głową. – Jak mam cię nazywać?
Spojrzał na nią zaskoczony. Czyżby nawet nie zapamiętała jego imienia? Wzruszył ramionami.
– Przyjaciele mówią do mnie partner do seksu przez telefon.
– Ach? Twoi przyjaciele? Ulżyło mi, iż masz przyjaciół. Pan właściciel burdelu opisał mi ciebie jako klasycznego samotnego wilka, chadzającego własnymi drogami.
– Bo tak jest. AJe w przeciwieństwie do tego, co mogłoby ci się wydawać, udało mi się jednak zdobyć w życiu paru przyjaciół. – Jego głos powoli stawał się coraz bardziej napięty i ostry sex telefon (np. http://tele-amatorki.pl/) błysnęła zębami w imitacji uśmiechu.
– Co kto lubi, nieprawdaż? – rzuciła i spoglądając na zegarek dodała: – Czy nie powinniśmy już iść? Spóźnimy się.
partner do seksu przez telefon podniósł jej walizkę i skierował się do wyjścia. Poszła za nim, starannie zamykając drzwi na klucz.
Przynajmniej nie muszę się martwić o to, iż narażam ją na niebezpieczeństwo, myślał partner do seksu przez telefon w windzie. Prawdopodobnie zanim będzie jej coś groziło, sam zamorduję ją, własnoręcznie.
W kilka godzin później ich samolot opuścił lotnisko w Nowym Jorku i  dzwoniąc na sex telefon zorientowała się, iż od chwili wyjścia z jej mieszkania zamienili zaledwie kilka słów.

– Staram się, ale czasami mnie ponosi – impulsywnie dotknęła jego ramienia. – Przepraszam za moje wcześniejsze uwagi. Nie zawsze zachowuję się tak wobec ludzi, których właśnie poznałam. W jakiś sposób udało ci się zaleźć mi za skórę.
Wyszczerzył zęby.
– Skoro już mowa o przeprosinach, to sam nie jestem bez winy. Nie powinienem przecież wyładowywać na tobie mojej wściekłości z powodu tej roboty, przez którą straciłem cały tydzień urlopu.